Jeansy dla wysokich

Jedno z najczęstszych pytań, jakie od was dostaję, brzmi „Ola, gdzie ty kupujesz spodnie?!”. I w sumie w ogóle mnie to nie dziwi, bo do niedawna sama chodziłam w jeansach, które wyglądały, jakbym zabrała je młodszej siostrze. Na szczęście przez ostatnich kilka lat udało mi się znaleźć parę marek, które mają w swojej ofercie rzeczy dla wysokich osób.

Tutaj muszę zaznaczyć, że ja mam 178 cm wzrostu i chyba wyjątkowo długie nogi, bo czasami nawet ubrania z działu „tall” są na mnie za krótkie.

Hollister Co.

Pierwsze jeansy, które okazały się być idealne, kupiłam w Hollisterze. Mamy w Polsce aż jeden sklep stacjonarny tej marki i znajdziecie go w Galerii Mokotów w Warszawie. Niestety asortyment nie jest tutaj wybitnie szeroki i ja zdecydowanie wolę kupować na ich stronie internetowej. Wysyłka kurierem UPS do Polski kosztuje 5 euro, ale bardzo często można ogarnąć ją za darmo – ja chyba nigdy jeszcze za nią nie zapłaciłam. Polecam zapisanie się do newslettera, bo promocje pojawiają się średnio raz w miesiącu i zawsze można sporo przyoszczędzić!

Spodnie są bardzo dobrej jakości i w cenie regulatnej możemy kupić je za 55 euro. Ta pierwsza para, o której wspominam wyżej służyła mi chyba 5-6 lat i w zeszłe wakacje niestety uległa zniszczeniu przy siadaniu.

Po przejrzeniu mojej szuflady z jeansami okazało się, że z Hollistera mam tylko modele „Jean Legging” i „Skinny”, ale na stronie możemy znaleźć też popularne ostatnio „Mom Jeans” i „Straight”. Ja zazwyczaj szukam modeli z oznaczeniem „Ultra High Rise”, bo wtedy mam pewność, że rzeczywiście będą wysokie, a nie skończą się w dziwnym miejscu.

Jeżeli boicie się kupować spodnie przez internet, to tutaj raczej nie macie czego. Wystarczy, że zmierzycie się w talii i w biodrach i porównacie wyniki z tabelą rozmiarów dostępną na stronie sklepu. Ja jeszcze nigdy nie musiałam oddawać jeansów – zawsze są idealne!

Abercrombie & Fitch

Tutaj sprawa wygląda prawie identycznie, jak w przypadku Hollistera, bo Abercrombie i Hollister to dokładnie ta sama firma. Jedyna różnica jest taka, że Hollister jest marką kierowaną bardziej do młodzieży, a Abercrombie do dorosłych. W moim odczuciu jakość rzeczy z Abercrombie jest o wiele lepsza niż tych z Hollistera, ale ma to też oczywiście swoje odzwierciedlenie w cenie. Za jeansy zapłacimy tutaj już około 90-100 euro.

Czy to dużo? I tak, i nie. Tak, bo wiadomo, że 450 złotych dla większości osób to nie jest mała kwota. Nie, bo według mnie to są najlepsze i najwygodniejsze jeansy, jakie kiedykolwiek nosiłam. Każdy krój idealnie podkreśla sylwetkę, a jednocześnie spodnie są mega wygodne, dzięki miękkiemu materiałowi, z którego zostały wykonane.

Trzeba jedynie uważać na długość przy niektórych modelach. Mój ulubiony model, czyli „Mom” jest sporo krótszy w wersji „Long” od pozostałych modeli i będzie się kończył jakieś 2-3 centymetry przed kostką. W przypadku modeli „Skinny”, „Jean Legging” czy „90s” długość wypada już normalnie.

Jeżeli miałabym polecić Wam tylko jedną markę jeansów, to bez wahania wybrałabym właśnie A&F!

WEEKDAY

Szwedzka marka Weekday to moje najnowsze odkrycie. Poznałam ją dopiero w zeszłym roku, gdy ich sklep stacjonarny pojawił się w warszawskiej Elektrowni Powiśle.

Nie miałam za bardzo nadziei na znalezienie tam spodni o odpowiedniej długości, ale poprosiłam pana z obsługi o najdłuższe jeansy, jakie mają i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że muszę podwinąć je 2 razy, żeby kończyły się tuż przed kostką! Ja mam tam długość „32”, ale niektóre modele na stronie mają też opcję „34”, więc jeżeli jesteś sporo wyższa ode mnie, to te jeansy powinny cię zadowolić.

Kupiłam tam jak dotąd dwie pary spodni „Lash”, które mają krój mom jeans. To, co lubię w nich najbardziej, to nawet nie ich długość, ale o dziwo wysokość w pasie! Mam wrażenie, że marki odzieżowe zazwyczaj zapominają, że oprócz dłuższych nóg, wysokie osoby mają też dłuższy tułów… Większość jeansów z tzw. wysokim stanem kończy mi się zdecydowanie nie tam, gdzie powinna i wygląda to po prostu nienajlepiej. Model „Lash” jest oznaczony jako „Extra High Rise” i są to jedyne jeansy, które zakrywają mój pępek! Wyglądają idealnie do crop topów.

Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić w tym przypadku, to materiał, z jakiego jeansy marki Weekday są wykonane. Nie jest to niestety tak miękka i miła tkanina jak w przypadku A&F. Spodnie są dosyć sztywne i dużo grubsze. Ale niesprawiedliwe byłoby wymagać takiej samej jakości, jeżeli cena jest o połowę niższa. Zamawiając na http://www.weekday.com za jeansy zapłacimy 50 euro. W polskim sklepie stacjonarnym płaciłam na jesieni 200 złotych.

TOPSHOP

Kolejną marką jest brytyjski Topshop, który niedawno został kupiony przez Asosa. Ubrania tej marki znajdziemy właśnie na Asosie oraz na polskim Zalando.

Na wstępie muszę przynać, że Topshop nie jest moją ulubioną opcją, jeżeli chodzi o spodnie i to głównie ze względu na rozmiarówkę! W żadnej z wyżej wymienionych marek nie miałam problemu z dobraniem rozmiaru przez internet, a tutaj niestety parę razy już musiałam swoje zamówienia zwracać. Mówię oczywiście o wersjach „Tall”.

Najsłynniejszym modelem jest chyba „Jamie”, czyli obcisłe jeansy z wysokim stanem. Problemem tych spodni jest według mnie to, że materiał, z którego zostały wykonane, nie jest wystarczająco rozciągliwy. Po noszeniu przez lata spodni z Hollistera i A&F wciśnięcie się w ten model z Topshopu nie należy do najprzyjemniejszych czynności! Kupiłam spodnie o rozmiar większe niż wynikało z tabeli rozmiarów, a i tak miałam spore problemy z wciśnięciem ich na siebie. Potem przez lata leżały na dnie szuflady, bo były po prostu niewygodne.

Krój, który wam mocno polecam to znowu „Mom Jean” – są luźniejsze, ale nadal fajnie podkreślają sylwetkę, mają zwężane nogawki i bardzo wysoki stan. Tutaj niestety też pojawia się problem z rozmiarówką. Początkowo zamówiłam rozmiar 30/36 i okazał się jakieś 2-3 centymetry za szeroki. Potem przyszedł rozmiar 29/36 i nie zdołałam go nawet założyć na tyłek… Także zostałam przy tym początkowym – jeansy na razie noszę jako „oversize’owe”, a kiedyś może uda mi się je zwężyć.

Ceny wahają się od 200 do 280 zł w zależności od modelu.

INDITEX: ZARA, BERSHKA

Teraz przechodzimy do najbardziej przystępnych cenowo opcji, czyli do jeansów z Zary i Bershki. O jakości niestety nie mogę się wypowiedzieć, bo kupiłam je niedawno i nie zostały jeszcze prawidłowo przetestowane.

Szukając spodni dla wysokich w Zarze musimy wpisać w wyszukiwarce kluczową frazę, którą jest „Full Length”. Pod tą nazwą ukrywają się bowiem na stronie internetowej Zary spodnie z bardzo długimi nogawkami. Ja wybrałam model „Wide Leg” i jestem z niego bardzo zadowolona! Jak na cenę 139 złotych, to nosi się je naprawdę dobrze.

Bershka natomiast poszła o krok do przodu i wprowadziła w niektórych modelach dwie dodatkowe opcje – Petite i Tall. Według informacji na stronie, różnica w długości pomiędzy nogawką standardową a nogawką dla wysokich to aż 5 centymetrów! Wybór modeli dostępnych w tych wariantach nie jest jeszcze oszałamiający, ale na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Ja akurat z Bershki skusiłam się na spodnie, które nie miały do wyboru przedłużonej nogawki, ale wydawały się na zdjęciu dosyć długie. Intuicja mnie w tym przypadku nie zawiodła i w tym momencie to są moje ulubione jeansy! Materiał jest cienki, więc idealny na lato, a krój idealnie podkreśla sylwetkę. Link do tych spodni, tak samo jak linki do wszystkich innych jeansów, o których wspomniałam w tym wpisie, znajdziecie poniżej!

Jeżeli znacie jeszcze inne marki, które oferują jeansy w wersji dla wysokich, to koniecznie napiszcie mi w komentarzu pod tym postem!

Do przeczytania,
Ola 🙂

Linki:
Hollister – klik!
Abercrombie Mom Jeans – klik!
Abercrombie Skinny – klik!
Abercrombie 90s Straight Jeans – klik!
Weekday Lash – klik!
Topshop Tall Zalando – klik!
Zara Full Length – klik!
Bershka moje spodnie – klik!

7 Comments

  1. Od siebie polecam levisy, lee i wranglery. To też nie są najtańsze spodnie, ale przy moich 190 cm już się nie łudzę, że znajdę coś super taniego:)
    Na pewno rzucę okiem na te weekday!
    Miałam jedne jeansy z a&f ale były na mnie za krótkie. To było 6 lat temu i może teraz coś zie zmieniło:) na pewno się przyjrzę! Dzięki za ten tekst:)

    Polubienie

  2. Ja ze swoimi 183 cm tez mam zawsze z tym problem. Ale spodnie kupione w cross jeans albo big star też dają radę! Nie wspominając już o Lee czy Wrangler

    Polubienie

  3. Ja z kolei zawsze z jeansami – czy to długimi, czy spodenkami mam taki problem, że odstają mi z tyłu. Co prawda jak stoję, czy chodzę to nie jest to jakoś specjalnie widoczne, ale jak usiądę to już bardzo to widać. Jedyne jeansy, które kupiłam i nie mam z nimi tego problemu, to jeansy z Bershki.

    Polubienie

  4. Ja lubię jeansy z primarku, zwykle czarne z wysokim stanem. Nie iwem czy są w Polsce bo zazwyczaj kupuje za granicą ale są mega!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s