Koniec VAV BEAUTY

W dniu dzisiejszym marka kosmetyczna, którą stworzyłam 3 lata temu, znika z rynku. Wiem, że pewnie pojawi się wiele pytań dotyczących powodów mojej decyzji oraz tego, co tak naprawdę się wydarzyło, więc postanowiłam wszystko kompleksowo opisać w tym poście.

Chcę jednak zacząć od powiedzenia „dziękuję”. Dziękuję wszystkim osobom, które mi zaufały i zdecydowały się wypróbować moje produkty. Dziękuję za każdą pozytywną opinię i wiadomość, bo to one sprawiały, że pomimo ogromnych przeciwności próbowałam ciągnąć to wszystko dalej.

Niestety rzeczywistość okazała się bardziej brutalna niż zakładałam na początku, a moje starania po prostu nie wystarczyły, aby nowa marka utrzymała się na przepełnionym rynku. Można powiedzieć, że w wielu kwestiach po prostu się „przeliczyłam”.

Od samego początku chciałam stworzyć produkty bardzo dobrej jakości, których cena będzie w zasięgu każdego. Okazało się, że jest to do zrobienia, co później potwierdziły dziesiątki wiadomości, które dostawałam od Was po wprowadzeniu każdego produktu. Niestety po jakimś czaszie musiałam przyznać sama przed sobą, że ustalona przeze mnie cena jest po prostu za niska. Pojawiły się dodatkowe koszty, które przy tak małej firmie i stosunkowo niewielkiej sprzedaży zaczęły mnie „zjadać”.

Zaczynałam z bardzo małym budżetem – stąd tylko jeden produkt wypuszczony na początku. Pieniądze zarobione ze sprzedaży pierwszego kosmetyku przeznaczyłam na produkcję kolejnego i tak dalej. Nie miałam dużych nakładów na reklamę i marketing, co było niestety kolejnym ogromnym błędem. Naiwnie zakładałam, że mój profil na Instagramie i rozsyłanie paczek PRowych wystarczy, żeby wśród ludzi rozeszła się wieść o fajnej, polskiej, niedrogiej marce.

Przez długi czas nie traciłam jednak nadziei, że w końcu przyjdzie jakiś przełom. Pewnego dnia obudziłam się i dostałam wiadomość, że mój rozświetlacz pojawił się u jednej z najbardziej znanych polskich Youtuberek. Zaczęłam oglądać film z testem bliska zawału serca… na szczęście okazało się, że rozświetlacz bardzo jej się spodobał. Film miał ponad 100 tysięcy odtworzeń i byłam pewna, że to jest to! Teraz na pewno więcej osób usłyszy o VAV i będzie chciało wypróbować moje kosmetyki!

Jakie było moje zdziwienie, kiedy po takiej „reklamie”, na stronie pojawiło się może dziesięć zamówień… To był chyba moment, w którym się poddałam. Jeżeli coś takiego praktycznie nie wpłynęło na zwiększenie sprzedaży, to co mogłoby pomóc? Przecież nie mam setek tysięcy złotych na kampanię reklamową, jak inne firmy… Gdybym zaczynała 10 lat temu, może sprawy potoczyłyby się inaczej.

Oprócz tych, nazwijmy to, biznesowych przesłanek, które opisałam powyżej, były też bardziej osobiste. Prawda jest taka, że od początku do końca zajmowałam się wszystkim sama. Nie zatrudniałam nikogo, bo po prostu nie było mnie na to stać. Wszystkie zarobione pieniądze, tak jak pisałam, musiałam inwestować w nowe produkty. Tak więc zdecydowałam, że jakoś poradzę sobie sama.

Byłam informatyczką, teamem od social mediów, magazynierem, prawniczką, księgową… Sama wymyślałam produkty i ich opakowania. Ustalałam wszystko z dostawcami, odbierałam półprodukty i wiozłam je przez pół Polski, żeby nic się z nimi nie stało w transporcie, nosiłam kartony, pakowałam paczki, odpisywałam na maile, prowadziłam profile w SM… I zdradzę Wam pewien sekret – nie róbcie tak, jeżeli nie chcecie się wykończyć psychicznie. Nie da się ogarnąć tak ogromnego przedsięwzięcia samemu. Patrząc na to z perspektywy czasu, ja nie wiem jakim cudem w ogóle doszłam aż tak daleko.

Dostałam niedawno na instagramie komentarz, w którym dziewczyna napisała, że „szkoda, że za taką piękną marką stoi taki nieprofesjonalny team”. Chodziło o to, że nie dostała obiecanej paczki PRowej. No niestety problem polegał na tym, że za tą piękną marką nie stał żaden team. Stałam tylko i wyłącznie ja. I to mnie przerosło.

Nie ukrywam, że to wszystko odbiło się też dosyć mocno na mojej psychice. Stres, jaki wiązał się z prowadzeniem własnej firmy i z tym, że non stop pojawiały się kolejne problemy, które trzeba było rozwiązywać, spowodował, że zaczęłam mieć ataki paniki. Myślę, że to właśnie było gwoździem do trumny mojej marki. W pewnym momencie stwierdziłam, że moje zdrowie jest najważniejsze i muszę podjąć jakąś decyzję.

W którymś poście na blogu napisałam kiedyś, że jest tylko jedna rzecz, której w życiu żałuję. Miałam wtedy na myśli właśnie założenie VAV BEAUTY. Dzisiaj nie powiedziałabym jednak, że żałuję. Wiele rzeczy dzięki temu zrozumiałam i na pewno jestem teraz w dużo lepszym miejscu w moim życiu niż przed. Ale gdybym mogła cofnąć się w czasie… no cóż 🙂

Do przeczytania,

Ola

29 Comments

  1. Bardzo mi przykro, ale jednocześnie Cię rozumiem. Jako stała obserwatorka od prawie 10 lat, będę trzymać mocno za Ciebie kciuki i wspierać! Trzymaj się ❤️

    Polubienie

  2. Kurcze, tak przykro mi się zrobiło po przeczytaniu tego wpisu…
    Z jednej strony z powodu tego, przez co musiałaś przejść w czasie prowadzenia firmy, a z drugiej z powodu tego, że tak wspaniała działalność kończy swoje funkcjonowanie. Uwielbiam produkty Twojej marki i rekomendowałam je każdej znajomej, dlatego podwójnie mi przykro, że nie powstaną nowe produkty firmy VAV.
    Mimo wszystko życzę powodzenia w dalszym etapie, mam nadzieję, że znacznie bardziej udanym, niż ten, który się właśnie kończy.

    Polubienie

  3. Szkoda, ale (mimo że sama nie byłam nigdy w takiej sytuacji) czuję, że Cię rozumiem. To cenna lekcja zarówno dla Ciebie jak i innych osób i myślę, że to dobry case study dla osób interesujących się zarządzaniem. Wszystkie takie sytuacje czegoś nas uczą, a najważniejsze to wyciągnąć wnioski i dalej iść do przodu bogatszym o nową widzę i cenne doświadczenie. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Powodzenia Ola w dalszej drodze!

    Polubienie

  4. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić ile kosztowało Cię to całe przedsięwzięcie – stresów, zdrowia, kasy i czasu. Mimo to jestem dumna z Ciebie że się odważyłaś to zrobić, miałaś marzenie, jakieś plany i to zrealizowałaś. Nie każdy tak umie w życiu, to oznaka….wielkich jajec…No i ciesze się jeszcze bardziej że w mojej kosmetyczce mam paletę Vav…teraz to okaz kolekcjonerski 🙂

    Polubienie

  5. Super, że z siebie to wyrzuciłaś. Trudno czasami jest przyznać do swoich problemów – brawa za odwagę. Prowadzenie biznesu w tym kraju było i jest koszmarem, sama wiem o tym bardzo dużo. Mnie koszty prowadzenia portalu także przerosły, a do tego doszła nierówna konkurencja i układy, których nie posiadałam. Masz głowę pełną pomysłów i na pewno znajdziesz swoje miejsce – jestem o tym przekonana 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  6. Strasznie przykro sie to czyta, ale skoro odbilo sie to az tak bardzo na Twoim zdrowiu, to jednak dobra decyzja. Zdrowie jest najwazniejsze. Trzymam kciuki, moze kiedys uda Ci sie jeszcze wypuscic w swiat kosmetyczne dziecko! 🙂

    Polubienie

  7. Wow, ale mi przykro… Żałuję, że nie zamówiłam więcej produktów… 😞 Paletki nadal sprawdzają mi się świetnie! Możesz być z siebie dumna. Wykonałaś kawał dobrej roboty. Po przeczytaniu Twoich słów człowiek od razu widzi, że za dużo na siebie obowiązków nałożyłaś, ale samemu sobie to już gorzej zauważyć. Ja też jestem tego typu człowiekiem… Ach..tyle dobrze, że się przy tym kobieto nie wykończyłaś! Olu, ja Ci naprawdę życzę dużych nakładów pieniężnych, super teamu i wstrzelenia się w rynek jeśli tylko najdzie Cię ochota na otworzenie nowej marki, a póki co spełniaj się w jakiejkolwiek dziedzinie chcesz! 😘

    Polubienie

  8. Przykro mi, że tak to się potoczyło, ale w pełni Cię rozumiem, jesteśmy ludźmi, nie robotami, a Ty i tak bardzo dzielnie walczyłaś. Wszystkiego dobrego Olu 💗

    Polubienie

  9. Szkoda, ale rozumiem. Paletkę z VAV dostałam w prezencie urodzinowym i jest to najłatwiejsza we współpracy i najbardziej uniwersalna paletka jaką mam. Trzymaj się❤️

    Polubienie

  10. Bardzo mi przykro, bo zakochałam się w produktach! Obie paletki VAV były jako jedyne używane, pomimo posiadania innych. Wszystko co mogę w tym momencie napisać to to, że ogromnie Cię podziwiam za odwagę. Nie każdy ma jej na tyle by samemu stworzyć coś od zera i aż tak długo utrzymywać na rynku, w dodatku aż tak bardzo dobrej jakości. Mam nadzieję, że poprzez zakończenie marki Twoje zdrowie się poprawi i być może kiedyś wrócisz ze zwiększoną siłą i motywacją. Trzymaj się ciepło i wiedz, że większość (być może wszystkie) fanki marki VAV rozumieją Twoją decyzję i są całym sercem z Tobą! ❤

    Polubienie

  11. Bardzo mi przykro, że tak to się potoczyło, ale jednego możesz być pewna: byłaś i jesteś silną i odważną kobietą. Byłaś, ponieważ 3 lata temu odważyłaś się stworzyć własną markę od postaw i prowadzić ją w pojedynkę, spełniając swoje marzenia. Jesteś, nią dzisiaj, ponieważ potrafisz podzielić się z innymi swoją historią i pokazać, że życie człowieka nie jest zawsze kolorowe i czasami bywa także trudne, tak już jest i pomimo trudności należy być dumnym z tego, że było się odważnym i zrobiło się wszystko by spełnić swoje marzenia. Trzymam za Ciebie kciuki !❤️

    Polubienie

  12. Ola ściskam Cię mocno i bardzo Ci kibicuję. Podziwiam że spróbowałaś, mam nadzieję że znajdziesz coś co będzie sprawiało Ci satysfakcję i będzie Cię cieszyło 😊

    Polubienie

  13. Olu, wielka szkoda, że się nie udało, ale masz rację w tym, że Twoje zdrowie jest ważniejsze. Jesteś młodą, silną i pomysłową kobietą i znajdziesz znów pasję i swoje powołanie, wiem to na pewno! Trzymam kciuki, niech to niepowodzenie uczyni Cię tylko silniejszą ❤️

    Polubienie

  14. Olu, stworzyłaś coś wielkiego, mam wszystkie produkty VavBeauty i kocham je miłością bezgraniczną. A teraz są jeszcze bardziej unikatowe, bo niedostępne, całe szczęście mam nowy egzemplarz palety i kolejny rozświetlacz, więc zostaną że mną. Uważam, że jesteś super silną babką, nie owijasz w bawełnę i swoim zachowaniem pokazujesz, że refleksyjność dalej jest w modzie. Trzymam mocno kciuki za nowe wyzwania/decyzje! Bo Twoje produkty to najlepsze co spotkało polski rynek beaty, kto nie spróbował niech żałuje.

    Polubienie

  15. Przykro się czyta, ale jak najbardziej rozumiem decyzję. Zdrowie jest najważniejsze, a dodatkowo prowadzenie biznesu w dzisiejszych czasach nie jest łatwe.
    Każdy produkt z vavbeauty można zdecydowanie uznać za top najbardziej jakościowych kosmetyków w Polsce, sama posiadam wszystkie i używam codziennie. Gorąco pozdrawiam! 🔥❤️

    Polubienie

  16. Podziwiam Cię za odwagę, stworzenie własnej marki od zera to ogromne przedsięwzięcie… Zdążyłam kupić tylko jeden rozświetlacz + pedzely, ale cieszę się, że mam chociaż tyle. Powodzenia w kolejnych projektach!

    Polubienie

  17. Wydajesz się być super osobą, obserwuję Cię od wielu lat, ale przez te lata mam poczucie że jesteś bardzo słaba psychicznie (dla jasności – to nie pojazd). W sieci wygląda to trochę tak jakbyś chciała zaistnieć, ale brakuje Ci pewności siebie i przebicia w tym całym zepsutym świecie. Nie udało się tym razem, to uda się następnym, w końcu znajdziesz pasję, która pozwoli Ci nabrać pewności siebie i wjedziesz z kopytem w tłum 🙂

    Polubienie

    1. Kurde, zupełnie szczerze, mam wręcz przeciwne wrażenie 😉 i choć psychika ludzka jest bardzo skomplikowana i nie da się jej ocenić poprzez profil na instagramie 🤦‍♀️ a coś tam jednak wiem jako mgr psychologii 😊 to pewne jest jedno, tak po ludzku, określenie kogoś słabym w sytuacji, gdy podjął się ogromnego wyzwania (a już samo założenie własnej działalności w dzisiejszych czasach takowym jest) i wykonywał przez tyle czasu naprawdę ciężkie zadania, gdzie ,,normalnie” stoi za nimi mnóstwo innych osób, przyznanie się do swego rodzaju błędu, naprawdę jest słabością? Tylko silna osoba potrafi przyznać się do błędu przed sobą samą to raz, a dodatkowo jeszcze podzielić się tym z tak dużą ilością osób 😉
      Nie zauważyłam również u Oli ,,chęci zaistnienia” ale to już inna kwestia 😉

      Polubienie

  18. Do kiedy będzie można kupić produkty ze sklepu? Mam twoją jedną paletkę i jest cudowna! 🥺 Chciałabym kupić każdy produkt z twojego sklepu, daj znać kiedy dokładnie zamykasz sklep 🥺❤️

    Polubienie

  19. Straszna szkoda 😦 Lubię Twoje produkty i cieszę się, że mimo wszystko zdążyłam choć część przetestować 🙂 Może nauczona doświadczeniem kiedyś wrócisz do tematu i tym razem pójdzie zupełnie inaczej 🙂 Wszystkiego dobrego! 🙂

    Polubienie

  20. Napisałam DM na insta, ale nie odczytałaś, więc po zobaczeniu story z niemiłym komentarzem napiszę i tu: Trzymaj się 🥺 smutno się czytało☹ jesteś super dziewczyną! Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne🧡 (skopiowane z insta, może się dokopiesz😅)

    Polubienie

  21. Dziękuję Olu za ten wpis. Sama marzę o tym aby kiedyś założyć własną firmę kosmetyczną, ale Twoja perspektywa bardzo dobitnie pokazuje, że nie jest to takie proste i jest bardzo obciążające dla zdrowia jeśli zaczyna się w pojedynkę. Życzę powodzenia!

    Polubienie

  22. Kiedyś przechodziłem to samo.
    Niestety bez budżetu reklamowego na poziomie minimum 30 tysięcy złotych miesięcznie nie ma dzisiaj szans na zaistnienie na rynku. No i nie ma pewności, że nawet przy takim nakładzie finansowym coś się ugra.
    Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni.
    Trzeba iść do przodu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s